***
- Natalie, Natalie Rushman- przywitała się Wdowa. Polski był nawet podobny do rosyjskiego, zresztą miała w tym kraju już parę misji, więc mówiła w tym języku płynnie, z niemal niewykrywalnym akcentem.- Pośredniczka pana Starka.- Pana Starka?- pani Broniecka, bo tak przedstawiła się pracownica sierocińca, podniosła brwi.
Tasha przytaknęła.
- Jak może pani wiedzieć, mój pracodawca i panna Potts są w związku. Mają co prawda jedno dziecko ale bardo nie chcą by Emily była jedynaczką.
- Rozważają adopcje?
- Są pewni i ufają mi na tyle, bym sama się rozejrzała. Więc, czy mogę?
- Dobrze... Czemu nie...- kobieta nie wyglądała na przekonaną, ale Natasha udała, że tego nie widzi i pewnym krokiem wyszła z gabinetu. Wyjęła telefon i sprawdziła zdjęcie dziewczynki sprzed roku. Oliwia zajęła jedno z pierwszych miejsc w powiatowym konkursie piosenki i jej zdjęcie widniało na głównej stronie sierocińca przez dość długi czas. JARVIS użył paru swoich programików i ustalił, jak dziewczyna teraz wygląda.
-Praszam- jakiś cienki głosik dotarł do uszu Wdowy. Agentka podniosła wzrok. Przed nią stał kilkuletni chłopczyk o lekko opalonej karnacji, dużych, brązowych oczach które błyszczały się od gorączki, kręconych włosach, przylgniętych do czoła i mokrej od potu, o wiele za dużej na chłopca, zielonej podkoszulce.
-Vous ne pouviez pas voir mon chien?*- wyszczebiotał po francusku.
- Non**- zmarszczyła brwi.
- Thomas!- zza zakrętu wybiegła dziewczyna.-Ici vous soyez!***- rzuciła łamaną francuszczyzną.
Podniosła chłopca na ręce, po czym zwróciła się do Natashy.
- Przepraszam Panią, Thomas ma gorączkę i jest tu od niedawna... jeszcze nie umie po polsku.
- Nic się nie stało- Natasha poprawiła swoje okulary przeciwsłoneczne, upewniając się, że dziewczynka nie widzi jej badawczego spojrzenia. Dziewczyna miała blond włosy, duże, zielone oczy i dość bladą cerę. Mogła mieć na oko z 10 lat.- Jak się nazywasz?
-Ja?
- A kto?- kobieta uśmiechnęła się lekko.
- Oliwia.
- Ładnie. Pomóc ci z nim jakoś?
-Jeśli by pani mogła...
Natasha podeszła do niej i wzięła chłopca na ręce. Natasha od razu zauważyła znamię na nadgarstku dziewczynki. Oliwia zaprowadziła ją schodami do pokoju Thomas'a, dała mu parę syropów, a za nim zasnął podała mu misia.
-Bonne nuit.****
-Vous ne pouviez pas voir mon chien?*- wyszczebiotał po francusku.
- Non**- zmarszczyła brwi.
- Thomas!- zza zakrętu wybiegła dziewczyna.-Ici vous soyez!***- rzuciła łamaną francuszczyzną.
Podniosła chłopca na ręce, po czym zwróciła się do Natashy.
- Przepraszam Panią, Thomas ma gorączkę i jest tu od niedawna... jeszcze nie umie po polsku.
- Nic się nie stało- Natasha poprawiła swoje okulary przeciwsłoneczne, upewniając się, że dziewczynka nie widzi jej badawczego spojrzenia. Dziewczyna miała blond włosy, duże, zielone oczy i dość bladą cerę. Mogła mieć na oko z 10 lat.- Jak się nazywasz?
-Ja?
- A kto?- kobieta uśmiechnęła się lekko.
- Oliwia.
- Ładnie. Pomóc ci z nim jakoś?
-Jeśli by pani mogła...
Natasha podeszła do niej i wzięła chłopca na ręce. Natasha od razu zauważyła znamię na nadgarstku dziewczynki. Oliwia zaprowadziła ją schodami do pokoju Thomas'a, dała mu parę syropów, a za nim zasnął podała mu misia.
-Bonne nuit.****
***
- Dziękuje pani bardzo za pomoc- Oliwia uśmiechnęła się zmęczona. Musiała się jednak trochę przy tym chłopcu nabiegać.
- Ależ nie ma za co. Ładny tatuaż- Wdowa wreszcie sprowadziła rozmowę na właściwe tory.
- Och... nie, to nie tatuaż. Tylko... znamię.
- Masz je od dziecka?
Dziewczyna zawahała się, jakby rozważając odpowiedź.
- Nie... pojawił się w moje 9 urodziny. Teraz mam 11.
- A nigdy cię nie interesowało jak powstał?
- Nie rozumiem- Polka podniosła zaciekawione spojrzenie na Agentkę.
- Mogę ci to wyjaśnić, ale to dość długa historia. I żeby miała happy end, musisz mi uwierzyć, dobrze?
- Sądzę, że i tak nie mam wyjścia.
- Mądra dziewczynka.
Francuskie zwroty użyte w tym rozdziale:
*Nie widziałaś mojego pieska?
** Nie.
***Tu jesteś!
****Dobranoc
Natasha miała łatwiej od Clinta .
OdpowiedzUsuńSkąd Oliwia zna Francuski.
I jej łatwowierne zachowanie można wytłumaczyć chyba tym ,że chce się wyrwać z sierocińca .
Czekam na nn.
P.S Na przyszłość mogłabyś dać więcej opisów pomieszczeń.